Radni stolicy mieli w czwartek głosować nad projektem uchwały zgłoszonej przez PiS obniżającej opłaty za odbiór śmieci. Klub PiS zaproponował obniżkę opłat za odbiór śmieci o kwotę pozostałej w budżecie miejskim nadwyżki w wysokości 180 mln zł.
"Podstawowa stawka powinna wynosić nie 85 zł, ale 71 zł, natomiast stawka za dom nie 107 a 89 zł" - wyjaśnił wiceprzewodniczący klubu PiS radny Wiktor Klimiuk.
W czwartek na sesji Rady Warszawy, radny Tomasz Herbich zaproponował, aby przenieść głosowanie nad uchwałą na inny termin - tydzień później, 22 czerwca, i dokończyć wtedy obecną sesję. Argumentował to faktem, że projekt uchwały nie uzyskał jeszcze wymaganych opinii.
Z kolei przewodniczący klubu radnych KO Jarosław Szostakowski zaproponował zdjęcie z porządku obrad projektu uchwały, gdyż nie odbyło się jeszcze jego pierwsze czytanie.
Za propozycją radnego Herbicha głosowało 17 radnych, przeciw było 37, a 3 wstrzymało się do głosu. Za propozycją radnego Szostakowskiego głosowało 36 radnych, przeciw 16 a 2 osoby się wstrzymały.
Decyzją radnych KO projekt uchwały zaproponowany przez PiS został zdjęty z porządku obrad.
Regionalna Izba Obrachunkowa wskazała w ocenie wykonania przez zarząd Warszawy budżetu za ubiegły rok, że zrealizowane dochody miasta w ramach gospodarowania odpadami komunalnymi opiewały na 1 mld 80 mln zł, natomiast łączne wydatki związane z odbiorem i zagospodarowaniem śmieci wyniosły 895,7 mln zł. Zatem nadwyżka dochodów z opłat od mieszkańców wyniosła ponad 180 mln zł. Stołeczny ratusz nie planuje jednak obniżenia stawek w ramach zwrotu nadpłat.(PAP)
autorka: Marta Stańczyk
mas/ jann/
