Z. Ziobro zdecydował o objęciu specjalnym nadzorem postępowania ws. wypadku w Brzezinach; pijany kierowca staranował tam rogatki, wjechał w inne pojaz
Zbigniew Ziobro polecił Prokuraturze Rejonowej Kielce - Zachód w Kielcach, aby rozważyła postawienie sprawcy wypadku zarzutu zabójstwa z zamiarem ewentualnym. "Prokuratura już złożyła zażalenie na decyzję sądu o odmowie aresztowania sprawcy, który był już karany za jazdę w stanie nietrzeźwości i z tego powodu obowiązywał go zakaz prowadzenia pojazdów" - poinformowała Prokuratura Krajowa.
"Jeśli ktoś wsiada za kierownicę, mając 2,7 promila we krwi, robi to na dodatek nie po raz pierwszy i mimo zakazu prowadzenia auta, to znaczy, że nie potrafi powstrzymać pociągu do alkoholu, jest pozbawiony wyobraźni i niebezpieczny. Pozostając na wolności, stanowi zagrożenie dla innych. Dlatego decyzja sądu o odmowie aresztowania sprawcy wypadku jest wyjątkowo bulwersująca. Prokuratura zrobi wszystko, aby ją zmienić. Tacy ludzie zasługują na surowe traktowanie i możliwie wysoką karę. Jestem zdeterminowany, aby do tego doprowadzić, dlatego zdecydowałem o objęciu postępowania specjalnym nadzorem" - podkreślił Zbigniew Ziobro.
Zaznaczył, że "samochód to nie zabawka dla pijaków, szaleńców i ludzi bez wyobraźni". "Może być bardziej niebezpieczny niż broń palna. Uderzenie rozpędzonym autem bywa groźniejsze od serii z karabinu maszynowego. Jeśli ktoś tego nie rozumie, nie zasługuje na pobłażliwość, a rolą wymiaru sprawiedliwości jest zdecydowana reakcja wobec ludzi, którzy stwarzają śmiertelne zagrożenie i drwią z prawa" – wskazał Ziobro.
Do wypadku doszło w 7 lipca. Kierujący autem marki Chevrolet Captiva Mariusz M. przejechał przez zamknięte na przejeździe kolejowym w Brzezinach rogatki, zjechał na przeciwległy pas ruchu i czołowo uderzył w stojące tam samochody. Pierwszy z nich został wyrzucony na pobocze i dachował. Jego kierowca zginął na miejscu. Ranny został kierowca drugiego czekającego na przejeździe samochodu.
Prokuratura postawiła sprawcy wypadku zarzuty prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości i w okresie zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych orzeczonego z tego samego powodu, a także spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Wystąpiła do Sądu Rejonowego w Kielcach o tymczasowe aresztowanie Mariusza M. "Mimo, że sędzia Wioletta Baran przyznała, że zachodzi obawa ucieczki podejrzanego, który pracuje za granicą, odrzuciła wniosek o jego aresztowanie" - podała PK. (PAP)
Autor: Bartłomiej Figaj, Aleksandra Kuźniar
bf/akuz/ apiech/