Kaczyński: Rozwój Plus jest bliżej koalicji niż PiS; Horała: niech PiS atakuje rząd, nie opozycję
Zgłoszony przez klub parlamentarny Rozwój Plus Marcin Horała został w piątek wybrany na wicemarszałka Sejmu. Poparło go 254 posłów. Na drugiego kandydata - Marcina Ociepę z PiS zagłosowało 167 posłów. Kandydaturę polityka Rozwoju Plus poparł nie tylko jego klub, ale też większość posłów rządzącej koalicji.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński podczas późniejszej konferencji w Sejmie, przekazał, że jego klub odbył tego dnia posiedzenie w trakcie którego „zapadały ważne decyzje”. - Jedną z nich była ta odnosząca się do wyboru wicemarszałka. Decyzja, która była dla nas nie tyle może zaskoczeniem, co takim ostatecznym potwierdzeniem faktu, że dzisiaj panu Mateuszowi Morawieckiemu i jego towarzyszom jest bliżej do obecnego rządu, do koalicji 13 grudnia, niż było do nas - powiedział.
Jednocześnie dodał, że to nie jest „sprawa jakiejś szczególnie wielkiej wagi”, ale - jak podkreślił - Marcin Ociepa to człowiek „wyjątkowo wartościowy” i PiS w dalszym ciągu będzie na niego stawiać.
- My będziemy szli w dalszym ciągu swoją drogą. Będziemy się starali o to, żeby powstały szerokie możliwe sojusze, bo dzisiaj prawica ma wszelkie szanse, żeby wygrać wybory, ale powinna się dla tego celu dużo bardziej niż obecnie zintegrować - powiedział Kaczyński. Jego zdaniem, żeby do tego doszło, należy zrezygnować z „działań zmierzających do niszczenia innych części prawicy, które mieszczą się w podstawowym zbiorze zasad, które regulują dzisiaj politykę polską i politykę europejską”.
Jak zaznaczył, do tych zasad „należało też to, że prawo do wicemarszałków mają kluby powstałe z wyborów”. - Myśmy powstali z wyborów, a nie ten nowy klub (Rozwój Plus - PAP), a po drugie jest też hierarchia związana z wielkością klubów, a my jesteśmy klubem prawie trzy razy większym niż tamci (Rozwój Plus), w tym momencie konkurenci - stwierdził prezes PiS. Jego zdaniem ta sprawa „też została podeptana”.
Kaczyński został też zapytany, czy ma poczucie, że został zdradzony przez lidera Rozwoju Plus, b. premiera Mateusza Morawieckiego. - Polityka to specyficzna dziedzina. Jeżeli ja bym był bardzo sentymentalny, to bym się pewnie czymś innym zajął, nawet miałem czym - stwierdził prezes PiS.
- Podchodzę do tego z pewnym zasmuceniem, ale nie takim, który by doprowadził do kryzysu psychicznego. Sądzę, że premier Morawiecki też tak do tego podchodzi - mówił Kaczyński.
Dopytywany, czy mógłby przyjąć lidera Rozwoju Plus z powrotem w szeregi PiS, odpowiedział, że - według jego wiedzy - jeden z polityków Rozwoju Plus „powiedział, że mosty zostały spalone”. - Ten polityk jednocześnie wyraził zdanie, że dobrze by było jednak się z tego wycofać, ale mosty są spalone. Nie my je palimy, tyle mogę powiedzieć - dodał.
Z kolei Marcin Horała podczas własnej konferencji prasowej, zorganizowanej w podobnym czasie do konferencji PiS, podkreślił, że według jego klubu PiS powinno mieć swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu. Przypomniał, że już na początku września Rozwój Plus miało przygotowany projekt uchwały o rozszerzeniu składu Prezydium Sejmu, tak aby - jak wyjaśnił - i PiS, i Rozwój Plus mogli mieć swoich wicemarszałków.
- Niestety PiS się trochę sam zakiwał, nie popierając tego wniosku. (...) Szkoda, bo Marcin Ociepa już mógłby być wicemarszałkiem - powiedział Horała.
Pytany o zarzuty polityków PiS, którzy twierdzą, że Rozwój Plus wejdzie w koalicję z rządem, Horała podkreślił, że PiS „musi zdecydować, czy jest częścią opozycji”. - Jeżeli głównym zajęciem PiS-u jest atakowanie opozycji, to zasadniczo sprzyja rządowi. My nie będziemy się tym zajmować, nie będziemy atakować naszych kolegów - zapowiedział.
Ocenił, że w piątek w klubie PiS zapanował „wybuch chwilowych emocji”, ale - jak dodał - „emocje opadną i będziemy mogli razem pracować”.
Podczas tej konferencji Horała zapowiedział także wniosek o odwołanie szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego. Wicemarszałek podkreślił, że pod wnioskiem nie ma podpisów polityków z klubu PiS.
- Koledzy z PiS od paru godzin w internecie straszliwie mnie atakują (z związku z objęciem stanowiska wicemarszałka Sejmu - PAP). Mnie to nie przeszkadza, niech sobie atakują. Ale niech chociaż w swoich atakach znajdą choć odrobinę czasu do zaatakowania rządu Donalda Tuska i Marcina Kierwińskiego - podkreślił.
Zaapelował do posłów PiS o podpisanie wniosku ws. Kierwińskiego po tym „już napiszą 100 twittów atakujących Rozwój Plus”. - Koncesjonowana opozycja to taka, która na zlecenie rządu atakuje inną opozycję, zamiast zajmować się tym złym rządem - dodał.
Horała dołączył do Prezydium Sejmu, w którym zasiadają już jako wicemarszałkowie: Krzysztof Bosak (Konfederacja), Szymon Hołownia (Polska 2050), Dorota Niedziela (KO), Monika Wielichowska (KO) oraz Piotr Zgorzelski (PSL-TD). Lewicę natomiast jako marszałek Sejmu - reprezentuje Włodzimierz Czarzasty.
Według strony Sejmu, klub PiS liczy aktualnie 146 posłów, a klub Rozwój Plus 41 osób. Przy czym w piątek Kaczyńskie poinformował, że do klubu PiS wraca poseł Sławomir Skwarek(po rozłamie w PiS przeszedł do Rozwoju PluS), tym sam PiS będzie reprezentowało 147 posłów, a ugrupowanie Morawieckiego 40.
Powstanie „Rozwój Plus” wiąże się z kryzysem wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Pod koniec lipca upłynął termin ultimatum prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał parlamentarzystom rezygnację z przynależności do zewnętrznych stowarzyszeń politycznych pod groźbą wykluczenia z partii. Politycy skupieni wokół Mateusza Morawieckiego (ponad 40 osób), w tym Marcin Horała, nie złożyli wymaganych deklaracji, uznając, że nie zrezygnowali z członkostwa w PiS, a jedynie realizują nową inicjatywę społeczną. Ostatecznie, po skierowaniu spraw do rzecznika dyscypliny, posłowie ci uznali, że nie są już członkami PiS i pod koniec lipca zarejestrowali własny klub parlamentarny. (PAP)
kl/ jj/ iwo/ ugw/
Polska, Warszawa









