Leśkiewicz: TK musi mieć swój budżet; ta próba zagłodzenia to zamach na suwerenność
Na początku września prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski skierował do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i wicemarszałków Sejmu pismo „dotyczące konieczności zapewnienia w ustawie budżetowej na 2027 rok środków finansowych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania TK”.
Przekazał im także projekt planu dochodów i wydatków TK na 2027 r. i poprosił o przekazanie swojego pisma wraz z tym planem wszystkim posłom.
Czarzasty na początku października przekazał, że nie nada biegu sprawie włączenia projektu dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego do projektu budżetu państwa na 2027 r., o którą wniósł prezes TK. Wskazał m.in. na to, że przedstawiony przez Święczkowskiego projekt nie jest uchwalony przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK.
W czwartek na posiedzeniu Sejmu odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy budżetowej. Zgodnie z konstytucją do prezydenta ustawa budżetowa powinna trafić w ciągu 4 miesięcy od dnia przekazania jej projektu Sejmowi. Jeżeli tak się nie stanie, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Ustawa zasadnicza przewiduje, że prezydent podpisuje budżet w ciągu 7 dni.
Leśkiewicz został zapytany w środę w Programie Pierwszym Polskiego Radia co w przypadku, jeśli na biurko prezydenta trafi ustawa budżetowa bez przewidzianych wydatków na TK. - To jest w ogóle niezgodne z prawem.
Trybunał Konstytucyjny jest najważniejszym organem, organem konstytucyjnym, który orzeka o zgodności przepisów polskiego prawa z konstytucją — ocenił rzecznik prezydenta.
Według niego, to, iż projekt wydatków na TK nie jest uchwalony przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów, „nie zmienia to faktu, że nie można nie przyznać środków finansowych Trybunałowi Konstytucyjnemu”. - Trybunał Konstytucyjny musi mieć swój budżet na funkcjonowanie. Ta próba zagłodzenia Trybunału Konstytucyjnego to jest zamach na suwerenność i zamach na polską konstytucję — zaznaczył.
Leśkiewicz podkreślił też, że jeśli „rządzącym nie podoba się, że w TK są niezależni sędziowie, to jest problem tego rządu i pokazuje emocje tego rządu”. - Rządzący muszą znaleźć środki na budżet Trybunału Konstytucyjnego — powiedział.
Projekt ustawy budżetowej na 2027 r. został przyjęty przez rząd pod koniec września. Przedstawiciele Ministerstwa Finansów i Gospodarki jeszcze na etapie prac nad tym projektem informowali, że nie zostały w nim ujęte dochody i wydatki TK. Stało się tak, gdyż — jak wyjaśniał resort — do ministra finansów przekazana została informacja, która nie została ustalona przez Zgromadzenie Ogólne sędziów TK, czego wymagają przepisy.
Święczkowski wskazywał, że dwukrotnie zwoływał posiedzenia Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK w celu uchwalenia budżetu, ale — jak dodał - „na skutek obstrukcji dwójki sędziów TK” nie udało się zebrać kworum koniecznego do zatwierdzenia planu budżetu w drodze uchwały.
Zgromadzenia Ogólne sędziów Trybunału były wyznaczone na 24 czerwca i 14 lipca. Na początku września Święczkowski wskazywał, że jedno z tych posiedzeń zostało „zakłócone przez dwie osoby, które nie zostały zaproszone, a wtargnęły na teren Zgromadzenia Ogólnego”. Drugie zaś — jak mówił — nie odbyło się wobec zachowania sędziego Dariusza Szostka i sędzi Magdaleny Bentkowskiej, którzy opuścili Zgromadzenie Ogólne, zrywając tym samym kworum.
Sędzia Szostek powiedział 14 lipca, że on i sędzia Bentkowska opuścili Zgromadzenie Ogólne, gdyż jako sędziowie TK bardzo poważnie traktują konstytucję, Trybunał i polskie prawo. Podkreślił wówczas, że aby Zgromadzenie Ogólne TK mogło prawidłowo i zgodnie z prawem podejmować jakiekolwiek decyzje, musi być obsadzone w sposób prawidłowy, czyli do udziału w nim muszą zostać dopuszczeni wszyscy sędziowie.
Czworo z sześciorga wybranych w marcu przez Sejm sędziów TK nie zostało dopuszczonych do orzekania. Nie zostali oni zaproszeni przez prezydenta do złożenia ślubowania, złożyli je podczas uroczystości w Sejmie, używając formuły „wobec prezydenta”, ale nie zostało to uznane m.in. przez prezesa Święczkowskiego. Nie ma też jeszcze decyzji prezydenta w kwestii ślubowania Macieja Berka wybranego niedawno przez Sejm na sędziego TK.
Według ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, projekt dochodów i wydatków przygotowuje dyrektor Kancelarii Trybunału i przedstawia go prezesowi TK. Uchwalenie projektu dochodów i wydatków Trybunału jest zaś kompetencją Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK; projekt dochodów i wydatków Trybunału minister finansów publicznych włącza do projektu budżetu państwa.
TK informował, że przekazał resortowi finansów plan dochodów i wydatków na przyszły rok przygotowany przez dyrektora Kancelarii TK 30 lipca br. 2 września Święczkowski ponownie przekazał ten plan (wraz z autopoprawką) ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu. Podkreślił, że robi to, mając na uwadze konieczność wykonania obowiązków określonych w ustawie o finansach publicznych. W tym roku budżet TK był określony na około 67,4 mln zł.(PAP)
jj/ par/
Polska, Warszawa









