reklama
kategoria: Prawo
1 kwiecień 2026

Dobiega końca proces R. Bąkiewicza wytoczony mu przez aktywistkę za naruszenie nietykalności

zdjęcie: Dobiega końca proces R. Bąkiewicza wytoczony mu przez aktywistkę za naruszenie nietykalności / Warszawa, 01.04.2026. Działacz środowisk narodowych Robert Bąkiewicz (3L) na sali rozpraw Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia, 1 bm. Trwa proces byłego przewodniczącego Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Roberta Bąkiewicza ws. naruszenia nietykalności cielesnej aktywistki Angeliki Domańskiej podczas protestów przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji w 2020 r. (jm) PAP/Piotr Nowak
Warszawa, 01.04.2026. Działacz środowisk narodowych Robert Bąkiewicz (3L) na sali rozpraw Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia, 1 bm. Trwa proces byłego przewodniczącego Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Roberta Bąkiewicza ws. naruszenia nietykalności cielesnej aktywistki Angeliki Domańskiej podczas protestów przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji w 2020 r. (jm) PAP/Piotr Nowak
W Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia dobiega końca proces, który wytoczyła Robertowi Bąkiewiczowi aktywistka Andżelika Domańska. Kobieta zarzuca mu naruszenie nietykalności osobistej. Miał ją zepchnąć ze schodów kościoła.
REKLAMA

Do zdarzenia doszło 25 października 2020 r. Tego dnia Ogólnopolski Strajk Kobiet zorganizował w świątyniach w całej Polsce akcję protestacyjną. Doszło do starcia protestujących i Straży Narodowej, na której czele stał Robert Bąkiewicz. Tego dnia w kościele św. Krzyża w Warszawie, a następnie przed nim znajdowała się też była aktywistka Strajku Kobiet Andżelika Domańska. Według jej relacji, były przewodniczący Stowarzyszenia Marsz Niepodległości miał ją popchnąć ze schodów, przez co kobieta upadła, uderzyła się i straciła przytomność.

Sprawą zajęła się policja, a potem została przekazana do prokuratury, która zdecydowała się umorzyć postępowanie. Wówczas aktywistka zdecydowała się wnieść do sądu prywatny akt oskarżenia, w którym zarzuca Bąkiewiczowi naruszenie jej nietykalności cielesnej. Proces w tej sprawie ruszył przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia we wrześniu 2024 r. W środę odbyła się kolejna rozprawa.

W jej trakcie sędzia Marta Pilśnik rozpatrywała wnioski dowodowe zarówno obrony, jak i pełnomocniczki oskarżycielki prywatnej. Wcześniej dopuściła opinię uzupełniającą biegłego, która odnosiła się do obrażeń aktywistki.

Na sali rozpraw z uwagi na sprawy osobiste nie było Domańskiej. Obecny był Robert Bąkiewicz, który wielokrotnie zabierał głos i podkreślał, że przestępstwa z jego strony nie dopatrzyła się policja, będąca bezpośrednim świadkiem zdarzenia oraz prokuratura, która umorzyła sprawę. - Działanie sądu w zakresie posiedzenia niejawnego i podjęcie decyzji o przeprowadzeniu opinii biegłego w mojej ocenie nie ma charakteru merytorycznego - wskazał Bąkiewicz.

Dodał, że to już kolejny rok prowadzenia postępowania. - To hucpa prawna, nadużycie i próba odebrania mi prawa do obrony - stwierdził.

Zaznaczył, że w jego opinii sprawa ta powinna być dawno umorzona. - Nie ma podstaw do jej prowadzenia. (...) To jest widoczne na nagraniach - powiedział Bąkiewicz.

Wcześniej odnosił się też do zmiany kwalifikacji czynu. Wówczas sędzia Marta Pilśnik poinformowała go, że wynika ona z aktu oskarżenia.

Z kolei obrończyni aktywistki zaznaczyła, że nie zgadza się z zarzutami dotyczącymi opinii uzupełniającej biegłego oraz, że w jej ocenie obrona Bąkiewicza „nie do końca rozumie, co jest przedmiotem postępowania i nie chodzi tylko o kwalifikację”.

Sędzia odrzuciła też m.in. wniosek obrońców Bąkiewicza dotyczący powołania wskazanych świadków.

Wówczas Bąkiewicz stwierdził, że „mamy do czynienia z prawno-medialnym spektaklem”. - To jest cyrk, to co się tutaj dzieje - mówił Bąkiewicz.

Sądzia Pilśnik kilkakrotnie zwracała mu uwagę na zachowanie na sali rozpraw. W końcu zdecydowała się wyprosić go za zakłócanie porządku rozprawy.

Zaraz po tym na platformie X Bąkiewicz napisał: „Niebywałe. Właśnie wyrzucono mnie z mojej własnej rozprawy".

W nagraniu umieszczonym pod wpisem podkreślił, że zrobiono to za to, że protestował, iż sędzia „uchyla wszystkich jego świadków, którzy są istotni, ważni w tym postępowaniu, mówiąc o tym, że ci świadkowie nie byli w trakcie rzekomych wydarzeń, które mu się zarzuca”. - Ustawka medialna! Ustawka i próba odebrania mi prawa do obrony - skomentował Bąkiewicz.

Następny termin rozprawy wyznaczono na 14 kwietnia. W jego trakcie prawdopodobne jest, że przewód sądowy zostanie zamknięty i strony wygłoszą mowy końcowe. (PAP)

akuz/ mark/



Polska, Warszawa

PRZECZYTAJ JESZCZE
Zamieszczone na stronach internetowych portali działających w grupie Twoje-Miasto materiały sygnowane skrótem „PAP” objęte są ochroną polskiego i międzynarodowego prawa własności intelektualnej. Jakiekolwiek wykorzystanie tych materiałów, w tym w celu eksploracji tekstów i danych, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dotyczącymi dozwolonego użytku osobistego, jest zabronione.
pogoda Warszawa
13°C
wschód słońca: 05:38
zachód słońca: 19:33
reklama

Kalendarz Wydarzeń / Koncertów / Imprez w Warszawie

kiedy
2026-04-15 17:30
miejsce
Sala Koncertowa Fryderyk,...
wstęp biletowany
kiedy
2026-04-15 17:30
miejsce
Studio Koncertowe Polskiego Radia...
wstęp biletowany
kiedy
2026-04-15 18:30
miejsce
Muzeum Archidiecezji Warszawskiej,...
wstęp biletowany
kiedy
2026-04-15 19:00
miejsce
Sala Koncertowa Fryderyk,...
wstęp biletowany