Prezydent Karol Nawrocki złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą rzeź Woli
W warszawskim Parku im. Edwarda Szymańskiego, przy skrzyżowaniu ulic Wolskiej i Elekcyjnej, pod tablicą poświęconą rzezi Woli prezydent Karol Nawrocki złożył kwiaty. W ten sposób upamiętnił ofiary niemieckiego ludobójstwa na stołecznej Woli.
W czasie Powstania Warszawskiego oddziały niemieckie dopuściły się szeregu masowych mordów na ludności cywilnej miasta. Jednym z największych była tzw. rzeź Woli, rozpoczęta 5 sierpnia.
Stanowiła część działań Niemców, którzy na bezpośredni rozkaz Adolfa Hitlera przystąpili do planu zburzenia Warszawy i wymordowania jej mieszkańców. W masowych egzekucjach zabito – według różnych szacunków – od 40 do 60 tys. mieszkańców dzielnicy. Eksterminacja na dużą skalę zakończyła się 7 sierpnia, jednak w mniejszym stopniu trwała aż do 12 sierpnia, kiedy gen. Erich von dem Bach-Zelewski wydał zakaz mordowania ludności cywilnej Warszawy, która odtąd miała być wykorzystywana jako darmowa siła robocza dla niemieckiej machiny wojennej.
Dowódcą wojsk dokonujących mordów na Woli był SS-Gruppenführer Heinz Reinefarth. Po wojnie mieszkał on w RFN. Był burmistrzem kurortu Westerland na wyspie Sylt i deputowanym do Landtagu w Szlezwiku-Holsztynie. Mimo wielu starań nigdy nie udało się pociągnąć go do odpowiedzialności.
Przez wiele lat zbrodnie popełnione na Woli nie były dostatecznie upamiętnione. Po wojnie zinwentaryzowano miejsca straceń, oznaczając je w większości piaskowcowymi tablicami. Przez długi czas nie podejmowano jednak innych działań na rzecz uczczenia ofiar ludobójstwa. Dopiero w 2004 r. odsłonięto pomnik Ofiar Rzezi Woli, na skwerze przy rozwidleniu Alei Solidarności i ulicy Leszno. W 2010 r. Rada Warszawy ustanowiła 5 sierpnia Dniem Pamięci Mieszkańców Woli.
Powstanie Warszawskie wybuchło 1 sierpnia 1944 r. o godz. 17. Było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie i największym zrywem niepodległościowym na terenie okupowanej Polski. Do walki w stolicy przystąpiło około 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło około 18 tys. powstańców, 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej wynosiły około 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, około 500 tys. osób, wypędzono z miasta. (PAP)
szt/ wj/
Polska, Warszawa









